I WOOF YOU czy pies cie kocha

Kiedy wracasz do domu i widzisz merdający na Twój widok ogon, nie masz wątpliwości - Twój pies cieszy się, że jesteś.

Kiedy patrzy na Ciebie spode łba trzymając w zębach nadgryziony kapeć, czujesz, że wie, że jest winny. W takich sytuacjach odczytanie emocji wydaje się być oczywiste. Skąd więc tyle kontrowersji wokół ich istnienia? Czy pies rzeczywiście może czuć miłość lub poczucie winy? A może tylko niepotrzebnie uczłowieczamy swoich pupili?

Bitwa o emocje u zwierząt toczy się od wieków i to na wielu polach.

Zaangażowały się w nią religie, filozofowie, w końcu nauka a ostatecznie my, jako właściciele czworonogów, zaczęliśmy się przepychać na forach internetowych z argumentacją za i przeciw.

Hen, dawno temu uważano, że zwierzęta mają zdolność odczuwania bliską naszej a nawet potrafią rozumieć język ludzi. Zwierzęta były przewodnikami duchowymi, patronami, z zachowania zwierząt wróżono, cech zwierzęcych doszukiwano się u ludzi a cech ludzkich u zwierząt. Świat pełen jest historii półbogów, bożków i świętych stworzeń, które nierzadko potrafiły zagadać do ludzi lub nawet nimi kierować.

Potem zaczęliśmy rozumieć złożoność świata a w tym - naszego ciała. Zrozumieliśmy, że nasze ciało podlega złożonym procesom chemicznym i fizycznym. Jesteśmy jak te maszyny, które muszą być napędzane paliwem ( jedzenie), czasem się zepsują (choroba) aż ostatecznie zużyją się na tyle, że ich czas się kończy. W świetle tych odkryć religia weszła do kontrofensywy z nauką o duszy, "bożej iskrze", która z mechanizmu, jakim jest ciało czyni człowieka, z jego świadomością i uczuciami.

Niestety, w tym momencie zwierzakom się oberwało.

W odróżnieniu do człowieka, nie dostąpiły zaszczytu posiadania duszy ani świadomości a z tego wyszedł wniosek, że nie potrafią "prawdziwe czuć".

Kartezjusz z psa uczynił maszynę, którą owszem - można "zaprogramować" do robienia pewnych rzeczy, ale na pewno nie jest to stworzenie myślące.

Okrutnie na chłodno podsumował to jednak dopiero kontynuator jego myśli - Nicolas Malebranche:

"Jedzą one bez przyjemności, łkają bez bólu, wzrastają nie wiedząc
nic o tym; nie pragną niczego, nie boją się niczego, niczego nie znają"

Wow. Zrozumcie gościa.

Uderzył mnie strasznie jeden z przykładów rozumowania zgodnie z myślą kartezjańską, znaleziony gdzieś w internetach:

"Kopnij wiadro a też wyda dźwięk, ale czy ten dźwięk oznacza, że wiadro odczuło ból?"

Ręce opadają 🙁

Problem w tym, że takie zimne podejście pokutowało wieeeeki. Głównie przez to, że nauka skupiona była w okół Kościoła, więc herezje w postaci psich uczuć a tym samym "duszy" nie były mile widziane 😉

A potem... potem było naukowcom wygodniej wyciągać z filozofii wnioski odpowiednie dla siebie.

A po co o tym piszę, skoro temat miał być o miłości?

Bo temat nadal jest o miłości!

czy pies cie kocha

Bo bez względu na to, czy pies nas kocha, czy jedynie manipuluje nami, by dostać pokarm, przeskok jakiego ludzkość dokonała w podejściu do zwierząt jest niezaprzeczalnie czymś dobrym.

To, że antropomorfizujemy zwierzęta, czyli je "uczłowieczamy", to że daliśmy im prawo do posiadania uczuć, to był początek walki o prawa zwierząt.

To, że dopuściliśmy do głosu myśl, że zwierzęta czują, to był początek walki z eksperymentami na zwierzętach.

To, że wpuściliśmy je z pola/dworu 😉 do naszych rodzin - stało się podwaliną lepiej rozumianej opieki i troski o ich los.

Nasza rosnąca miłość do zwierząt poprawia im byt.

I to z okazji dzisiejszego święta miłości warto podkreślić.

I naszą miłość do zwierząt na pewno warto świętować.

Kocha, czy nie kocha...

 

 

# dowód 1: oksytocyna - hormon miłości.

Hormon znany każdej matce.

Wyzwalacz bliskości i przywiązania. Podstawa każdej miłosnej więzi.

Rośnie, gdy w naszych rękach pojawia się maleństwo. Rośnie, gdy obejmujemy się z bliskimi, gdy patrzymy sobie w oczy czy inaczej okazujemy uczucia 😉

Rośnie i sprawia, że stajemy się szczęśliwi. Że pragniemy bliskości drugiej osoby. Kochamy.

A badania z 2015 roku przeprowadzone w Japonii dowodzą, że ten sam mechanizm działa w przypadku psa.

Kiedy człowiek i pies patrzą sobie w oczy, każdy z nich doznaje wzrostu stężenia oksytocyny. Podobnie jak u ludzi, ten skok odpowiada za nasze WZAJEMNE przywiązanie.

Widok psa przynosi nam szczęście, pies jest szczęśliwy, gdy nas widzi.

Co ciekawsze, w tym samym badaniu dowiedziono, że dzikie psowate, wilki, rzadko patrzą ludziom w oczy i są odporne na proces uwalniania oksytocyny w tych okolicznościach.

Ta zdolność u zwierząt udomowionych jest wyjątkowa.

czy pies cie kocha

 

 

I można by już powiedzieć, SZACH MAT, aleee:

 

# dowód 2: elektryka - czyli mózgi

Zbadano psy również rezonansem magnetycznym, co dowiodło, że sam zapach właściciela wystarczył, by części mózgu odpowiedzialne za nagrodę rozjarzyły się u psa, jak latarnie o zmroku.

Efekt ten nie występował wobec rzeczy osób, których psy nie znały.

 

 

# dowód 3: zachowanie

W kolejnych badaniach dowiedziono również, że pies idealnie rozpoznaje nasze emocje po minie i z tonu głosu, nawet jeśli sam głos będzie mówił/krzyczał/szeptał w języku, którego pies nie znał.

 

Tego zresztą nie trzeba nam tłumaczyć.

Pies, który profilaktycznie wychodzi z pokoju, gdy twardo dyskutujesz z BOKiem w orange 🙂

Pies, który oprze głowę o kolano, gdy wrócisz do domu nie w sosie.

Pies, który cieszy się na Twój widok.

Pies, który wie, że zabawka jest dla niego.

I woof you czy pies cie kocha

Czy to wystarczająco twarde dowody?

Wprawdzie nauka dowodzi, że organizm psa i nasz wysyła takie same sygnały przy tych samych emocjach a w wyniku przywiązania wytwarza te same hormony, to naukowcy nie chcą jednoznacznie przyznać, że odczuwamy emocje, odczuwamy miłość tak samo, jak nasi czworonożni przyjaciele.

Lub, dla jasności, że psy odczuwają miłość czy inne emocje tak samo jak ludzie.

Różni nas jeden mały szczegół.

Jeden drobiazg.

Ludzie potrafią powiedzieć " kocham Cię", co jeśli będzie powiedziane szczerze, sprawi, że aparatura naukowców oszaleje, wskazówki się wychylą w tę stronę, co trzeba.

Pies tego nie potrafi.

Ale czy musi powiedzieć, skoro pokazuje to tak dosadnie?

 

 

Jeśli chcesz się przekonać, jak bardzo kochasz swojego psa, sprawdź post: 6 dowodów, że kochasz psa bardziej niż swoich bliskich

Źródełka

http://www.filo-sofija.pl/index.php/czasopismo/article/viewFile/302/296

http://science.sciencemag.org/content/348/6232/333

http://www.cell.com/current-biology/fulltext/S0960-9822(14)00123-7

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0376635714000473

Zobacz w sklepie!