nie je karmy

Czasem mam wrażenie, że mój pies nie chce jeść karmy, bo po prostu wybrzydza

Testowaliśmy już wszystko, karmy tańsze i droższe. Najpierw je z apetytem a po kilku dniach coś się mu odwidzi i przestaje interesować się tą karmą. O co chodzi?

dlaczego mój pies traci apetyt

Pięć najczęstszych powodów, przez które pies nie je karmy opisałam -> tutaj <- i polecam ten tekst każdemu, kto zmaga się z psim niejadkiem!

 

 

Każdy kocha nowości!

Pies też.

Takie wzmożone zainteresowanie nową karmą nosi miano neofilii. 

Nowa karma jest atrakcyjna bo jest nowa. 🙂

 

A gdy spowszednieje, pies zaczyna dostrzegać jej prawdziwe "wady i zalety".

 

Jeśli chcemy zrozumieć, dlaczego pies może tracić zainteresowanie karmą, która wcześniej wydawała się dla niego atrakcyjna, przyjrzyjmy się samemu procesowi pobierania pokarmu przez psa.

pies odmawia jedzenia karmy

Najważniejszy jest węch

Przy wyborze jedzenia pies kieruje się przede wszystkim jego zapachem. Dopiero w dalszych krokach oceni atrakcyjność rozmiaru, kształtu krokieta oraz smak. Dlatego zresztą producenci poświęcają aż tyle czasu na to, by poznać preferencje żywieniowe naszych zwierząt i dbają o to, by na każdym z 4 etapów nasz pies był zadowolony.

Nie wiem czy wiecie, ale wątróbki drobiowe w składzie karmy to bardzo często składnik nie tyle odżywczy, co właśnie naturalna "substancja aromatyczna" 🙂

 

Przy intensywnym i atrakcyjnym zapachu, dopiero po jakimś czasie pies doceni (lub nie) pozostałe cechy karmy.

 

Być może karma ma za duże/za małe krokiety, może są zbyt twarde, albo pies czuje się po posiłku ociężały, ma problemy z jej trawieniem ( jakaś delikatna nietolerancja pokarmowa).

 

Może być również tak, że po prostu smakowitość karmy nie jest wystarczająca.

Przykładowo, dużym wyzwaniem dla producentów są karmy z białkami hydrolizowanymi, które w smaku są odbierane jako gorzkie.

Producenci stają na głowie, by "zamaskować" ten niezbyt zachęcający smak, ale nie czarujmy się, pies tak łatwo oszukać się nie da. Szczególnie, że akurat na smak gorzki jest mocno wrażliwy.

 

TIP #1

Sprawdziłabym stan uzębienia ( wiek psa? kamień?). Być może psu na dłuższą metę przeszkadzają twarde krokiety i dobrym rozwiązaniem będzie karma półwilgotna albo puszki. Spróbujcie namoczyć delikatnie karmę i zobaczcie, czy to nie zachęci psa do jedzenia. Jeśli to się nie sprawdzi a poruszacie się stale pomiędzy różnymi karmami tego samego producenta, czas wyjść poza schemat i nabyć coś zupełnie innego. Zadbajcie o to, by karma była jak najbardziej odmienna od tego, co pies jadł dotąd. Jadł jagnięcinę z ryżem to weźcie wołowinę z batatami. A jeśli nie musi mieć w diecie białek hydrolizowanych, poszukajcie karm bez.

I druga strona medalu

Wiemy już, że przez to nadmierne zainteresowanie nowościami (neofilię) psu może nie przeszkadzać początkowo faktura czy smak, bo jara się nową karmą jak dzieciak resorakiem.

 

Ale jest również wysoce możliwe, że ta karma jest super świetna. To istny święty Graal wśród karm, idealny krokiet i smak, zapach łeb urywa, trawi się pięknie a kupa wzorcowa, no tak idealna, że chcecie trzymać jej foto w portfelu i chwalić się psim znajomym.

 

Tylko że co z tego? Po pewnym czasie i tak spowszednieje.

 

Przestanie być nowa, ale czy przestanie być świetna?

Naukowcy przyjrzeli się tej neofilii i doszli do kilku interesujących dla nas wniosków

1. Nowa karma w misce sprzyja przejadaniu się. Pobieranie pokarmu normuje się po ok 3-8 tygodniach.

Co to oznacza? Że najpierw pies może wpylać karmę jak głupi, jak wiecznie głodny. Co ja mówię! Jak wygłodzony pies!

Możecie dosypywać do miski w nieskończoność a będzie wcinał równo :-). A potem ekscytacja opadnie a w misce zacznie zalegać karma.

 

Czy to nie wygląda znajomo? Czy to nie wygląda właśnie jak ta nagła utrata zainteresowania?

Ale czy koniecznie sytuacja wymaga zmiany? Czy oznacza że pies nie chce jeść karmy?

No nie.

 

Po prostu szał opadł i pies je dokładnie tyle, ile potrzebuje a to niekoniecznie oznacza tą ilość, którą nadal wsypujecie do miski.

 

2. Okres ekscytacji nową karmą będzie zależał od tego, czy jest ona smaczniejsza od poprzedniej.

Czyli - możemy spodziewać się dłuższego okresu ekscytacji, jeśli nowa karma jest smaczniejsza od poprzedniej lub bardzo krótkiego czasu ekscytacji, gdy karma jest dla psa równie lub mniej smaczna jak poprzednia.

 

3. Im częściej zmieniacie karmę psu, tym zjawisko neofilii słabnie.

Największą radochę z nowej karmy mają psy, które stosunkowo długo spożywały poprzednią. W badaniu porównano długość ekscytacji nowym pokarmem u psów. które jadły jeden rodzaj karmy przez 14 i przez 30 dni. Po zmianie rodzaju karmy psy w grupie 14dniowej neofilia trwała zaledwie 3 dni. U grupy 30 dniowej - tydzień.

I tu jest pies pogrzebany.

Im częściej zmieniacie karmę psu, tym szybciej się nią "znudzi" a Wy znowu zmienicie karmę... Kółko się zamyka.

 

Czasami nie ma co szukać na siłę problemu tam, gdzie go nie ma.

Jeśli pies nie chudnie, nie słabnie a po prostu nie reaguje już na dźwięk miski tak, jak na starcie - już wiecie dlaczego.

 

Na koniec dodam tylko, że częste zmienianie karmy "żeby pies miał radochę" lub "bo on tak fajnie się cieszy", z uwagi na tą tendencję do przejadania się nową karmą, może sprzyjać rozwojowi otyłości.

Pilnujcie dawek 😉