Medycyna funkcjonalna w psich chorobach.

alergia u psa, terapie psa, zioła, medycyna funkcjonalna

O symptomach słów kilka.

Aby móc zrozumieć czym jest a czym nie jest medycyna funkcjonalna, musimy zacząć od objawów. To, co nazywamy objawami, symptomami choroby u psa to sposób, w jaki jego ciało komunikuje nam, że coś się z nim niedobrego dzieje. Alergie, apatia, bolesność, stan zapalny, wysypka, nawracające choroby, biegunki – to wszystko to komunikaty wysyłane przez organizm naszego pupila.

Ale wysypka czy duszność to zaledwie wynik walki, jaką toczy układ odpornościowy znajdujący się pod wpływem bodźca. Wysypka nie jest chorobą samą w sobie, tak? To reakcja (na kontakt „z czymś” /spożycie „czegoś”). Podanie leku „na wysypkę” złagodzi objaw, ale czy usunie przyczynę pojawienia się wysypki? Nie!

 

Co „leczysz”? Co usuwasz? Czy odróżniasz symptom od choroby?

 

Pomówmy o pewnym psie. Buldożek, Boczek. Biega już za TM, niestety.

Boczka poznałam, gdy miał 6 lat. Był bardzo chudym, nad-aktywnym pieskiem, z długą listą leczenia w książeczce. Jako roczny piesek miał stwierdzoną nadwrażliwość na roztocza i  zboża, ale poza objawową terapią encortonem w różnych placówkach- nic więcej nie zrobiono.

Po pierwszej terapii sterydami, rok w rok, po każdym kolejnym szczepieniu występowała u niego gwałtowna reakcja na szczepionkę ( wysypka, duszności, osłabienie). Leczenie objawowe.Każdy gabinet wbija to samo w książeczce i nic poza tym.

W tym momencie zaczynają się też wpisy dotyczące usuwania nawracających krwiaków w uszach. Każdorazowo wykluczany jest świerzbowiec i inne pasożyty. Każdorazowo wprowadzany antybiotyk, ale w książeczce znajduje się 11 takich wpisów w trakcie 6 lat. Rozumiecie to? 11 wpisów o nawracających krwiakach!

W drugim roku życia piesek zerwał więzadło krzyżowe i był operowany. Po operacji podawane były leki z grupy NSAID, w wyniku reakcji na nie pies prawie zszedł, co skrupulatnie odnotowano w karcie leczenia.

Niezbyt zdążył się ustabilizować, gdy w niecały miesiąc po operacji pojawiło się krwotoczne zapalenie jelit. Następnie, w wieku 3 lat u psa stwierdzono zespół jelita wrażliwego. Zalecono karmę weterynaryjną z puchy, nie powiem kogo, ale na tym koniec.

Ani razu nikt nie zrobił psu chociażby podstawowych badań krwi.

 

Przy wizycie kontrolnej po wpisie o IBS pojawia się adnotacja o zmianach w zachowaniu u psa. Pojawia się nadwrażliwość na hałas i lęk. Pies staje się nerwowy, chudnie, zostaje skierowany do behawiorysty, ale bez efektów.

Tu się poznajemy.

Niestety 2 tyg później pies na dźwięk klaksonu wyrywa się właścicielom na spacerze i wpada pod auto. Konieczny jest DROBNY zabieg, ale po nim, po podaniu leków z grupy NSAID i antybiotyku pies odchodzi.

Podsumujmy:

  • nadwrażliwość pokarmowa -> encorton
  • reakcje poszczepienne -> przeczekać
  • nawracające zakażenia uszu ->antybiotyki
  • nadwrażliwość na lek -> leczenie objawowe
  • krwotoczne zapalenie jelit -> antybiotyki,
  • IBS -> zmiana karmy
  • zmiany behawioralne, nadwrażliwość na hałas -> skierowanie do behawiorysty
  • podanie leków mimo wpisu o nadwrażliwości -> Tęczowy Most

 

Boczek miał właścicieli, którzy ganiali od weta do weta, za każdym razem, gdy działo się coś, co ich zaniepokoiło.

Ale gdy bolało go ucho –  leczono ucho. Gdy miał biegunkę, leczono biegunkę. Gdy dostał wysypki, leczono wysypkę.

I nikt. Nikt przez 6 lat nie usiadł nad tymi wszystkimi kartami i nie popatrzył na to CAŁOŚCIOWO i nie stwierdził, hej! Ten pies ma rozwalony układ odpornościowy. Mamy do czynienia z chorobą autoimmunologiczną. Pomyślmy jaką, pomyślmy co tu się dzieje. Zróbmy coś, by wesprzeć, wzmocnić jego układ odpornościowy, wzmocnić jego zdewastowane KZJ jelita… Może trzeba wyedukować właścicieli?

U Boczka nastąpił efekt domina. Pojawiały się kolejne choroby i podejmowane było leczenie, ale w efekcie zamiast poprawy stanu zdrowia, układ odpornościowy był coraz słabszy a psa „dopadały” kolejne przypadłości.

MEDYCYNA FUNKCJONALNA – go deeper!

Nie lecz symptomów!

I tym się różni medycyna komplementarna / funkcjonalna od tradycyjnego podejścia.

Jej celem jest dogłębna analiza, identyfikacja i eliminacja elementów, które zaburzają wewnętrzną równowagę organizmu. Następnie, poprzez dietoterapię wspiera się organizm psa, wyrównuje wykryte niedobory i wzmacnia osłabione organy.

Tu nie ma miejsca na schematy, na diety wyrażone sztywnymi procentami.

Brane jest pod uwagę pochodzenie psa a jeśli jest znane, to nawet żywienie i przeszłość matki. Analizowana jest przeszłość dietetyczna i pełna historia medyczna (Tak, ja też często proszę o badanie krwi albo stolca czy moczu). Historia szczepień, odrobaczeń, urazów i stresów.  Zaburzenia zachowania, zmiany zachowania czy sposób rozładowywania napięcia. Ważne jest czy pies został poddany kastracji a jeśli tak, to kiedy, co było przed a co po.

Bierze się pod uwagę geny oraz kwestie środowiskowe. I dopiero z udziałem tych wszystkich czynników, indywidualnie dla każdego przypadku można sugerować rozwiązanie. A ono obejmuje dietę, suplementy czy zarządzanie stresem. TAK, ZARZĄDZANIE STRESEM U PSA!! DOBRZE WIDZISZ, ale to temat na oddzielne posty.

Czy to „szamanizm”? Znachorstwo? 😉

Medycyna naturalna w powszechnym rozumieniu jest zastępstwem dla medycyny konwencjonalnej. To takie „domowe sposoby” wysypujące się z googla:

  • „Domowa herbatka” na zgagę.
  • „lecz się samodzielnie w domowym zaciszu”
  • „babcina apteczka”
  • „ziółka od starej zakonnicy”
  • „bonifraci”
  • „apteczka pana Boga”

Stąd też powszechnie o medycynie naturalnej myśli się jak o domowym zamienniku, ale takim zawsze „gorszym”, słabszym i doraźnym.

I nadal w tym myśleniu pokutuje schemat: jest objaw – trzeba go stłumić.

  • Boli brzuch, to potrzebne coś rozkurczowego na brzuch.
  • Jest gorączka – trzeba ją zbić.
  • Jest ból – ma przestać boleć.
  • Pożarte jak świnia – walnijmy kielonek nalewki na trawienie 🙂
  • Jest trądzik – myjmy buzię rumiankiem.
  • Ropieją oczy – zastosujmy ziółka

Tymczasem nie o to chodzi. W ten sposób zmieniamy narzędzie walki z symptomami, ale nadal nie zrobiliśmy nic, by dowiedzieć się dlaczego ciągle się coś psuje.

Podaję tu przykłady ze świata ludzi, ale co do joty ma to przełożenie na życie naszych psów.

Więc jeśli szukasz jedynie ziołowego/ „naturalnego” zamiennika dla podawanych psu sterydów – jesteś na dobrej drodze, ale to tylko początek drogi a nie jej koniec. Kop głębiej!

Co „zepsuło” się w środku psa 😉  Co możemy „naprawić” i jak? Czego nie i dlaczego? Jak nie dopuścić do pogłębienia choroby?

 

Medycyna funkcjonalna to podejście, które integruje ze sobą medycynę chińską i  zachodnią,

przy jednoczesnym korzystaniu z osiągnięć nauki. Łączy się wiedzę z biochemii, immunologii weterynaryjnej, genetyki ( nurtrigenetyki i nutrigenomiki), zoopsychologii czy dietetyki klinicznej, czerpiąc mocno z tradycyjnej medycyny chińskiej czy ziołolecznictwa.

To co różni zasadniczo medycynę funkcjonalną od tradycyjnego podejścia, to sprzeciw wobec praktykowania konwencjonalnego „wyciszania” symptomów lekami. Ale nie oznacza to, że osoby takie jak ja, które są zorientowane na rozwiązania bliskie naturze, będą siłowo odciągać Was od gabinetu lekarza i wciskać ziółka.

W niektórych przypadkach dietoterapia nigdy nie zastąpi leczenia konwencjonalnego a może jedynie je wspierać poprzez minimalizowanie skutków ubocznych. Ale zawsze kop głębiej. Szukaj, edukuj się.

Bardzo ważna jest profilaktyka, umiejętność wyłapywania i rozpoznawania symptomów i działanie, które polega na odkrywaniu braku balansu. Braku, który doprowadził do wystąpienia choróbska.

I dlatego niezastąpiona jest edukacja opiekuna, która pozwala mu szybko i sprawnie wyłapywać objawy. Reagować i przekazywać te informacje skrupulatnie w gabinecie lekarza weterynarii czy u fitoterapeuty.

Podsumujmy:

Cechy podejścia funkcjonalnego:

  • orientacja na psiego pacjenta a nie chorobę
  • holistyczne podejście do całego organizmu psa, a nie tylko skupienie na zestawie symptomów
  • analiza i powiązanie przeszłości medycznej, żywieniowej i środowiskowej z aktualnym stanem zdrowia
  • uwzględnianie biochemicznej różnorodności i indywidualności (styl życia, genetyka) każdego organizmu ( stop żywieniowym schematom od kalki)
  • poszukiwanie balansu między wewnętrznymi i zewnętrznymi czynnikami, które mają wpływ na funkcjonowanie psiego organizmu
  • silne oparcie w nauce i na doświadczeniach klinicznych (immunologia, genetyka)
  • profilaktyka, a nie tylko doraźna interwencja
  • edukacja opiekuna, jako podstawa działania

Coś o wadach

czyli nie zawsze da się szybko naprawić coś, co długo było zepsute.

W podejściu funkcjonalnym nie wymieniamy leków na homeopatię czy ziołowe preparaty. W podejściu funkcjonalnym szukamy przyczyn choroby – co pozwala nam je zlikwidować i na stałe poprawić stan zdrowia. A to często trwa.  Nie zawsze też sukces jest stuprocentowy.

Zdaję sobie sprawę, że gdy psa np: coś przewlekle boli lub swędzi, pierwszym i w pełni uzasadnionym odruchem jest chęć ulżenia mu w bólu/świądzie. Nie każdy jest w stanie zaakceptować to, że czas potrzebny na poprawę liczy się w miesiącach. Nie każdy też na początku rozumie pewne zależności – dlaczego u psa z nawrotowym zapaleniem uszu skupiamy się na poprawie pracy jelit, wątroby. Przecież ucho go boli a nie brzuch czy tyłek 🙂

Medycyna chińska w ujęciu weterynaryjnym pięknie pokazuje nam „szlaki” zależności pomiędzy organami i ich dysfunkcjami. Jeśli więc szukasz tylko doraźnych rozwiązań, to niekoniecznie może być blog dla Ciebie – w tej chwili. Mam oczywiście nadzieję, że z lekturą każdego kolejnego posta zmienisz nastawienie, no ale… Żeby nie było, że nie ostrzegałam. Mówimy o procesach a nie akcji-> reakcji.

Dlatego nie lubię nazywać efektu tych procesów wyleczeniem. Leczenie kojarzy się z kuracją – bierz określoną substancję przez tydzień a zdrowie będzie Ci dane. Medycyna funkcjonalna to wsparcie w drodze do zdrowia. Edukacja, czujność, prewencja.

 

Dlaczego podejście funkcjonalne ma olbrzymie znaczenie w chorobach przewlekłych, również tych klasyfikowanych, jako ” o podłożu genetycznym” – to już temat na kolejny post.

Medycyna funkcjonalna w psich chorobach.

1
Dodaj komentarz

Please Login to comment
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Zrozum w czym rzecz: medycyna funkcjonalna w psich chorobach. […]

Przewiń do góry