Testy alergiczne u psa – hit czy kit?

testy alergiczne u psa fitopies psiegryzki aga magiera

Testy alergiczne u psa - w poszukiwaniu idealnego rozwiązania.

 

Nie ma nic gorszego dla naszych oczu, niż widok psa, który się drapie do krwi, męczy i któremu nie możemy/nie potrafimy pomóc. Nic więc dziwnego, że szukamy ścieżek, które pozwolą nam tą mękę skutecznie ukrócić. Raz na zawsze!

Alergia u psa stała się problemem powszechnym.

Nie dziwi zatem, że coraz większa ilość lekarzy weterynarii wprowadza do katalogu wykonywanych badań również te identyfikujące alergeny.

I w idealnym świecie wykonanie testu alergicznego podałoby odpowiedź na tacy:

  • Odczulmy na to i po sprawie,
  • unikaj tego, a Twój pies będzie znowu radosny!
  • Odstaw to, a świąd zniknie, sierść odrośnie,
  • biegunki się skończą,
  • drożdżyce przepadną,
  • a wraz z nimi zacieki na pycholku Twojego pupila.

Cel jest słuszny – ulżyć Twojemu psu.

Ale jedyne czego możesz być pewien to lżejszy po wszystkim portfel.

 

 

Dostępne testy alergiczne u psa

W zależności od podejrzewanej przyczyny, istnieją dwa podstawowe typy testów alergicznych: badanie skóry i badanie krwi.

Test śródskórny polega na wstrzykiwaniu niewielkiej ilości potencjalnych antygenów w skórę. Następnie lekarz weterynarii szuka nadmiernej reakcji wokół miejsca wstrzyknięcia.

Są też – a raczej były – testy skórne, gdzie alergen był przykładany/mocowany do powierzchni skóry. Jednak z uwagi na duże ryzyko niepowodzenia, błędnych odczytów i kilka innych czynników, te testy praktycznie wypadły już z użycia.

Najpopularniejsze obecnie są testy krwi, takie jak RAST (IgE) i ELISA (test immunoenzymatyczny z użyciem specjalnej płytki – IgG, ). Sprawdzają, czy w krwi psa nie ma przeciwciał indukowanych antygenem.

 

Przyjrzyjmy się im bliżej zwracając uwagę na ich wady.

TESTY ŚRÓDSKÓRNE:

  • stosowane w rozpoznawaniu uczuleń na alergeny wziewne;
        • liczba iniekcji, które trzeba wykonać, może stanowić problem u niewielkich psów, co rozwiązuje się poprzez stosowanie mieszanek. Jednak im większa (bogatsza) jest mieszanka, tym większe prawdopodobieństwo błędu. Dodatkowo, gdy test wyjdzie dodatni dla danej mieszanki, należy wykonać badanie ponownie już dla poszczególnych jej składników.
        • konieczne jest wykonanie badania kontrolnego, które wykluczy reakcję na rozpuszczalnik oraz wykluczy wpływ stosowanych leków przeciwzapalnych na wynik.
        • wiek psa wpływa na wynik: u młodych psów często występuje wynik ujemny a u psów starszych, które często zostały już poddane długotrwałemu leczeniu kortykosterydami istnieje brak możliwości odczytania wyników testu lub wyjdą one fałszywie ujemne.
        • uogólnione zmiany skórne, ropne zapalenia, malasezja, zaburzenia rogowacenia sprawiają, że badanie jest bezcelowe. Skóra musi być całkowicie zdrowa, by badanie miało sens.
        • w trakcie trwania badania, od ostatniego zastrzyku do odczytu, pies nie może się drapać, dotykać i nie można wywierać nacisku na ostrzykiwaną powierzchnię skóry.
        • stres u psa w momencie badania objawiający się napięciem mięśni negatywnie wpływa na wynik.
        • w przypadku skóry pigmentowanej odczyt wyniku jest niemożliwy.
      •  
      •  
  • stosowane w rozpoznaniu APZS ( atopowe pchle zapalenie skóry);
 
        • takie same problemy jak powyżej.
        • jednak objawy APZS są na tyle charakterystyczne, że samo badanie wykonuje się tylko z uwagi na Opiekuna, który nie przyjmuje do wiadomości tego, że pies ma/miał i jest uczulony na pchły.
         
  •  stosowane w rozpoznaniu alergii na jad owadów błonkoskrzydłych;
 
 
W przypadku alergii pokarmowej testy śródskórne nie znajdują praktycznego i potwierdzonego zastosowania, o czym będzie dalej
 

 

TESTY KRWI

  • stosowane w rozpoznawaniu uczuleń na alergeny wziewne;
        • jak w przypadku testów śródskórnych jedynym wskazaniem do wykonania testów z krwi jest dokonanie wyboru alergenów wziewnych celem wdrożenia immunoterapii swoistej.
        • dla każdego alergenu miano swoistych IgE różni się znacząco, stąd dla każdego alergenu należy posiadać testy kontrolne ujemne i dodatnie, co w praktyce jest niewykonalne. Wykonuje się extrapolację wyników uzyskanych z testów dodatnich. W literaturze zwraca się uwagę na to, że laboratoria nie informują o testach kontrolnych dodatnich a jedynie o porównywaniu z wynikiem kontrolnym ujemnym
        • każde laboratorium samodzielnie ustala wartości progowe dla swoich testów, co prowadzi do wątpliwości, co do ich jakości, o czym będzie dalej.
W przypadku diagnozowania alergii pokarmowej testy krwi IgE i IgG również nie znajdują praktycznego zastosowania a ich skuteczność nie została udowodniona.
 
Jednak z uwagi na masowe ich użycie w tym celu, zajmiemy się tym wątkiem oddzielnie w dalszej części tekstu.
 
 

testy alergiczne u psa - skąd się bierze ich nieskuteczność?

W klasycznej alergii pokarmowej biorą udział IgE, co prowadzi do natychmiastowego wydzielania histaminy i bazofilii. Symptomy alergii pojawiają się nagle, gwałtownie i co najważniejsze – za każdym razem, gdy mamy kontakt z alergenem.

Ciężko to przegapić.

Natomiast najbardziej popularne aktualnie testy na nietolerancję pokarmową, mierzą reakcję IgG.

Popularność tej metody wzięła się z jej popularności „wśród ludzi”, mimo że ani w przypadku ludzi, ani tym bardziej psów nie została nigdy potwierdzona jej skuteczność!

Ba! Jedną z pierwszych osób, które podważyły zasadność wykonywania testów IgG  jest sam autor tej metody (Vojdani). W kilka lat po opracowaniu tej metody, zwrócił on uwagę na brak powtarzalności wyników testów między różnymi laboratoriami a nawet wykonywanych ponownie w tym samym laboratorium.

 

Ale po kolei – co to są antygeny i przeciwciała IgG

Układ odpornościowy rozpoznaje, uczy się i pamięta wszystko, z czym kiedykolwiek miał kontakt.

Każdy element otoczenia to dla niego antygen – czyli coś, co układ odpornościowy rozpoznaje jako substancję dla siebie obcą i co wzbudza jego reakcję.

Pojawienie się antygenu powoduje pobudzenie limfocytów B i powstanie przeciwciał. Przeciwciało to inaczej immunoglobulina, w skrócie Ig. Kolejna literka odpowiada za klasę przeciwciał, czyli coś na kształt ich specjalizacji.

Rolą każdego przeciwciała jest zobojętnienie antygenu.  Antygeny i przeciwciała.  Brzmi to strasznie, ale odbywa się w tej chwili u Ciebie, u Twojego psa, u każdego innego psa i każdego innego człowieka.

Bo wszystko powoduje reakcję układu odpornościowego.

Rozumiesz? Wszystko! Tylko że w większości przypadków nasz układ odpornościowy skutecznie rozpoznaje element środowiska – pyłek, białko, składniki pożywienia czy składniki kosmetyków.  Następuje połączenie odpowiedniego Ig z tym rozpoznanym antygenem i pozbawienie go patogenności – czyli zapewnienie odporności, ochrony przeciwzakaźnej.

Mamy u psa różne Ig: IgE, IgG, IgA, IgM i IgD. Każda z nich uwalnia się w obliczu konkretnych czynników i ma określoną specyfikę działania i okres trwania.
 

IgG  to u psa ok 80%  wszystkich immunoglobulin. Taka baza działania układu odpornościowego, odgrywająca rolę w odporności przeciwzakaźnej i przeciwtoksycznej.

Pomyśl o IgG jak o policjancie, który nadaje „do bazy”, że widzi złodzieja, ale już go zamykał 15 razy, więc i teraz sobie poradzi. W zdrowym organizmie stale trwa taka skuteczna łapanka. Z każdym pojawieniem się tego już raz notowanego „bandziora”, nasz policjant szybciej i sprawniej się z nim rozprawia.

Ale czasem coś idzie nie tak i nasz „policjant” nie rozpoznaje „bandziora” i wzywa posiłki.

I tak IgE są odpowiedzialne za reakcje alergiczne typu natychmiastowego i uwalnianie histaminy. Odpowiadają również za zwalczanie inwazji pasożytniczych.
 

Jednak o ile obecność IgE świadczy wprost o stanie zapalnym/pasożytach/alergii, czyli o czymś, czego nasz organizm nie chce, to wysoka/podwyższona obecność IgG niekoniecznie jest złem.

Obecność przeciwciał IgG może wręcz świadczyć o tolerancji określonego antygenu, czyli np. pożywienia.

Organizm psa skutecznie reaguje na jakąś substancję, IgG „rozpoznaje” ją i neutralizuje zanim przybiegnie 😉 IgE i narobi bałaganu ( uwolni histaminę i spowoduje stan zapalny).

Z tego powodu przeciwciała IgG przeciwko żywności są zwykle wykrywalne u zdrowych ludzi i psów. Nie ma wiarygodnych dowodów na to, że pomiar przeciwciał IgG jest przydatny w diagnozowaniu alergii pokarmowej lub nietolerancji, ani że przeciwciała IgG powodują jakiekolwiek objawy.

W rzeczywistości przeciwciała IgG odzwierciedlają ekspozycję na alergen, ale nie obecność choroby.

Pomimo badań wykazujących absolutną bezużyteczność tej techniki, jest ona nadal promowana.

BĄDŹ CZUŁY I SPECYFICZNY –  testy alergiczne u psa a parametry badania.

Każdą metodę diagnostyczną charakteryzują dwa parametry: czułość i specyficzność.
 
Czułość na poziomie 100% oznacza że test wykryje wszystkie chore osoby i nikogo nie przegapi.
 
Specyficzność na poziomie 100% oznacza że test prawidłowo oceni, kto jest zdrowy i również nikogo nie przegapi.
 
Czułość na poziomie 70% oznacza, że test może przegapić aż 30% chorych
30 psy na 100 będą naprawdę chore mimo że test nic nie wykazał!
Specyficzność na poziomie 70% oznacza, że test może przegapić aż 30% zdrowych
30 na 100 psów zostanie uznane za chore, mimo że są zdrowe!
Widzicie problem?
W idealnej sytuacji oba te parametry powinny być równe 100%, ale ideałów niestety nie ma!
 
Duży wpływ na te parametry ma wartość referencyjna określona przez laboratorium.
 
Jeśli te wartości referencyjne będą ustawione na niskim poziomie, np: 5mcg/mlrośnie nam czułość, czyli wykryjemy więcej chorych, ale specyficzność spadnie i uznamy więcej zdrowych psów za chore.
 
Jeśli tą wartość referencyjną podniesiemy – spadnie nam czułość, czyli przegapimy więcej chorych psów.
 
I tak dochodzimy do kolejnego problemu związanego z testami, czyli:
 
 
 

NORMA – jak rozpoznać chorego?

 
W przypadku każdego badania krwi mamy ustalone widełki lub jeden poziom, którego dany parametr krwi nie może przekroczyć.
 
Dzięki temu ocenia się, w jaki sposób wynik nasz czy naszego psa wygląda na tle uśrednionej zdrowej populacji.
 
Jednak w przypadku alergii ustalenie takich widełek nie jest proste. A sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że dla każdej substancji takie widełki musiałyby zostać ustalone oddzielnie.
 
Jest jedno badanie, w którym podjęto właśnie takie próby ustalenia widełek dla różnych pokarmów i rozrzut był bardzo duży.
 

Cytuję: „Dolna granica przedziału odniesienia dla wszystkich badanych alergenów (n = 64) wynosiła <2 μg / ml. Mediana górnej wartości przedziału odniesienia dla wszystkich 64 alergenów wyniosła 12,9 mcg / ml, przy czym tuńczyk (f40) ma najniższy górny limit przedziału przy 3,8 mcg / ml, a pleśń Setomelanomma rostrate (m8) wykazuje najwyższą górną granicę przedziału przy 131 mcg / L.”

 
O czym to świadczy? Że test, w którym uśrednia się wartość referencyjną dla wszystkich pokarmów na jednym poziomie jest absolutnie bezużyteczny dla nas ( jeśli badamy siebie) i dla naszych psów również.
 


I teraz pomyślcie – jaki jest efekt ustalenia średniej niskiej wartości dla wszystkich pokarmów jednakowo?


No taki, że testy alergiczne u psa często udowadniają rzekomą nietolerancję na wszystko.
 
Czyli dobrze wydałeś pieniądz!
Test CI „wszystko udowodnił!”
 
Tylko czy rozumiesz, co dokładnie?
 
 
Przykład: Twój pies żywiony jest królikiem. Normalna jest więc obecność IgG związanego z białkiem króliczym. IgG ma okres półtrwania od 10 do 23 dni!
 
Jeśli Twój pies w ostatnim miesiącu codziennie jadł królika i codziennie jego układ odpornościowy  rozpoznawał królika tworząc odpowiednie IgG, to to IgG we krwi narasta( 10 do 23 dni okres półtrwania) i wysoka wartość może oznaczać właśnie tolerancję tego białka a nie drzemiący w nim problem.
 
To sygnał: wszystko jest w porządku, rozpoznajemy królika, radzimy sobie, sytuacja jest pod kontrolą.
 
Do dzisiaj nie udowodniono jaką wartość specyficznych IgG można uznać za zbyt wysoką i już odpowiedzialną za objawy.

Do dzisiaj nie zostało również opublikowane żadne badanie, w którym psy/ludzi u których test IgG wykazał nadwrażliwość poddano próbie prowokacji pokarmem i ta prowokacja potwierdziła wynik testu!
 
 

DOWÓD SPOŁECZNY – dlaczego niektórzy potwierdzają, że testy alergiczne u psa są skuteczne?

Społeczny powód pierwszy:  bo wydałeś pieniążki,
 
Jeżeli nie widać/nie odczuwasz poprawy musisz przyznać sam przed sobą, że chyba wyrzuciłeś je w błoto.
 
To nie jest proste i szybciej przyznamy sami przed sobą, że chyba nie do końca prawidłowo stosujemy się do zaleceń, niż że to że daliśmy się naciągnąć na coś, co „nie działa”.
 
Taką sytuację zdaje się potwierdzć jedno z badań przeprowadzonych przez producenta testów, gdzie na blisko 5300 osób 75% poświadczyło, że po zmianach zgodnych z testem poprawiło się ich samopoczucie.
 
Problem w tym, że to:
a) „badanie” producenta, wśród swoich klientów
b) nie badanie a właśnie ankieta.
 
Nikt nie zbadał ich po wprowadzeniu zmian w diecie i nie sprawdził w sposób obiektywny/mierzalny zadeklarowanych zmian.
 
Nie było grupy kontrolnej, której powiedziano bzdury i sprawdzono jak sama sugestia wpłynie na ich odczucia
 
A przecież nauka zna przypadki deklarowania ozdrowień po spożyciu placebo.
 
 
I tak, akceptuję, że Ty lub Twój pies RZECZYWIŚCIE czujecie się lepiej, jednak nie koniecznie w wyniku zastosowania się do wyników testów. Na szybko wymienię kilka powodów:
  • zmiana karmy na lepiej strawną, o lepszym składzie, lepiej przyswajalną;
  • wyrównanie niedoborów pokarmowych;
  • zmniejszenie obecności leptyn czy aglutynin w diecie;
  • wraz ze wzrostem jakości pokarmu: zmniejszenie ilości chemii i barwników w diecie
  • wykluczenie/zminimalizowanie żywności przetworzonej a tym samym obecności transglutaminaz w diecie
Jest ich zdecydowanie więcej, ale rozumiesz już, o co chodzi?
 
Aby poprawić jakość diety swojej lub swojego psa, szczególnie w obliczu nadwrażliwości, nie musisz robić testów!
 

Po prostu skup się na poprawie jakości!

 
Testy alergiczne u psa- co już wyjaśniłam powyżej – niekoniecznie dają miarodajną odpowiedź.
 
 
I na koniec tej sekcji:
 
Już powyżej zwróciłam uwagę na to, że w przypadku atopowego pchlego zapalenia skóry, sugeruje się testy w obliczu oporu Opiekuna przed faktem, że pies ma/miał pchły i źle to znosi.
 
Takie zastosowanie tych testów wprost formułuje podręcznik dla weterynarzy – użyj ich by przekonać opornych.
 
Skąd wiesz, czy takiej samej argumentacji  – „zróbmy test, może w końcu zrozumiesz” nie stosuje się wobec pokarmówek?
 
 
 

TESTY NA ALERGIĘ POKARMOWĄ- diagnostyka czy marketing?

Pisałam to już wyżej – do dzisiaj nie zostało opublikowane badanie, w którym psy/ludzi u których test IgG wykazał nadwrażliwość poddano próbie prowokacji pokarmem i ta prowokacja potwierdziła wynik testu!
 
W podręczniku o chorobach alergicznych dla weterynarzy nie uznaje się testów na alergię pokarmową za narzędzie diagnostyczne. Nie ma dróg na skróty. Pozostaje wywiad i dieta eliminacyjna!
 
W raporcie ICADA, na który często się w postach o alergiach powołuję i który jest aktualizowany w oparciu o nowe badania w cyklu co 5 lat również nadal odrzuca się testy serologiczne/ z krwi jako narzędzie diagnostyczne.
 
W szczególe: 
  • nie ma podstaw by stosować testy na alergię pokarmową i w przypadku atopii do rozróżniania psów chorych od zdrowych czy ze świądami innego pochodzenia.
  • Testy serologiczne i śródskórne nie są zalecane w celu określenia nadwrażliwości pokarmowej u psów z atopią wywołaną jedzeniem.
  • Istnieją dowody, że test wykonany przez różne laboratoria daje odmienne wyniki.
 

DLACZEGO WIĘC TESTY ALERGICZNE U PSA SĄ TAK CHĘTNIE ROBIONE?

 
Nie robią nikomu krzywdy,
 
Może kogoś zmuszą do myślenia i zmian, a te okażą się dobre.
 
A przy okazji hajs się zgadza.
 
WIN-WIN

Bezużyteczność testów a nietolerancja i alergia pokarmowa u psa

Okej, już wiesz, że testy alergiczne u psa nie są najlepszą i najskuteczniejszą metodą diagnostyczną, ale może chociaż przybliżą Cię do prawdy.

Może jednak warto.

Zatem, co fizycznie da CI test?

Zacznijmy od rzeczy bardzo prostej

1) CZY TEST ROZWIĄZUJE TWÓJ PROBLEM?

Przykład 1:  testy wykazują, że Twój pies jest uczulony na kurz domowy i brzozę, która jest naturalnym elementem krajobrazu w całym sąsiedztwie.

Aby alergii u psa nie wystąpiła, musiałabyś zmienić miejsce zamieszkania albo wysterylizować dom i wylesić miasto – powodzenia!

Co zatem, poza poczuciem totalnej bezsilności, dał Ci ten test?

 

 

Przykład 2: dostarczony CI test wykazał, że Twój zwierzak „jest uczulony na wszystko” a jedynym rodzajem mięsa, który nie wykazał reakcji jest… struś czy inne mocno egzotyczne białko.

Wiadomo, granice się otwierają, mamy dostępne różne opcje i ostatecznie gdzieś tego strusia kupisz.

Ale z doświadczenia wiem, że większość ludzi nie skupia się na dostępnym rozwiązaniu (kup strusia) a na porażającym braku pola do manewru.

Bo co, jak po roku takiej monodiety struś też uczuli. Co, jak go braknie?

I teraz najważniejsze: jeśli psu w teście „wyjdą” przeciwciała IgA lub IgM lub IgG na określony dietetyczny antygen, oznacza to utratę tolerancję oralnej na ten antygen.

Jeśli chcemy uniknąć reakcji układu odpornościowego na ten produkt, to musimy spróbować zreperować działanie układu odpornościowego ( usunąć dysfunkcję tolerancji oralnej).

Robi się to poprzez aktywację limfocytów T regulatorowych.

Jeśli nie naprawimy utraconej tolerancji i jedynie wyeliminujemy produkty „nietolerowane”, wciąż istnieje ryzyko stanu zapalnego w jelicie, zwiększonej przepuszczalności, pojawiania się dalszych reakcji na pożywienie a w konsekwencji choroby autoimmunologicznej.

Sama dieta eliminacyjna, nawet restrykcyjna nic nie zmieni w kontekście przyczyny.

i dochodzimy do kolejnego punktu

 

2) NIETOLERANCJA TO NIE PRZYCZYNA A OBJAW

Jeśli Twój pies lub Ty masz nietolerancję pokarmową i skupisz się tylko na eliminacji tego, co powoduje nieustanną stymulację układu odpornościowego, to nie wpłyniesz tym sposobem na  przyczynę tej sytuacji
 
Musisz patrzeć szerzej, skupić się na trawieniu, stanie jelit i florze bakteryjnej.
Twój lub psi organizm jest wytrącony ze stanu równowagi – musisz popatrzeć na pracę całego systemu odpornościowego. Wzmocnić, to co nie działa. Wyciszyć to, co działa za mocno.
 
Poszukać głębiej!
Samo się nie naprawi!
 
Do tego test na alergię pokarmową w takiej formie, w jakiej robi się go obecnie nie jest potrzebny.
 

3) TESTY ALERGICZNE U PSA WYKAZAŁY, ŻE PIES „JEST ZDROWY”

Nie ma przeciwciał,
Już wiesz z tekstu powyżej, że to niekoniecznie coś znaczy, bo testy są wadliwe, alee.
 
Wystarczy, że Twój pies ma problem z układem trawiennym i nie trawi dobrze pokarmu. W takiej sytuacji nie będzie reakcji na proteiny, ale i tak pojawi się stan zapalny a wraz z nim symptomy.
 
I masz psa, który się drapie, test który wskazuje że nie ma alergii. I dalej stoisz bez rozwiązania.
 
 

4) KURCZAK kontra… KURCZAK.

Co to znaczy, że w teście wyszła alergia na kurczaka?
 
Jakie białko zostało użyte w teście?
 
Białko z piór? Białko mięśniowe?
 
Białko surowe? Gotowane? Pieczone?
 
Z praktyki ( badania na ludziach też to sugerują) wiem, że są psy, które reagują na karmę z kurczakiem, ale już surowy nic im robi.
 
To samo zresztą widuję w drugą stronę – czasem wystarczy dany rodzaj mięsa wrzucić do wolnowaru i reakcja na nie znika.
 
Obróbka termiczna zawsze zmienia strukturę białek, sprawiając że nijak ma się ono do użytego w teście. Twój pies może jeść surowe mięso/ lekko gotowane/ krótko pieczone i nic, ale zje smażone i problem.
 

5) Kwaśne mleko i ogórki kiszone 😉

Znasz to połączenie?
 
Za dziecka zawsze mnie straszono, że mleko i ogórek gwarantuje ból brzucha i częste wizyty w toalecie.
 
Samo mleko nie, sam ogórek nie… połączenie oznacza problemy.
 
Podobnie może być w przypadku tzw produktów końcowych…
 
Nie uczula Cię/psa mięso wołowe, marchewka, seler ani np… ziemniak, ale zjedzenie tego w formie jednego dania: gulasz z ziemniakami może spowodować reakcję.
 
Test nie wykaże CI problemu a będzie on istniał.

 

Etyka pracy - czy to jest w porządku?

Istnieją dowody na stosowanie testów na niektóre alergeny wziewne, jako podstawy do wprowadzenia skutecznego odczulania.

Nie istnieją dowody na skuteczność testów IgE/IgG w zakresie diagnostyki alergii/nadwrażliwości pokarmowych.

Skoro te informacje są zawarte w podręcznikach, w dostępnych badaniach, w dostępnych raportach i opracowaniach, skoro każdy z Was sam samodzielnie może teraz zweryfikować te informacje w internecie – czemu nie weryfikują ich lekarze?

Dlaczego więc tak chętnie w lecznicach wykonuje się testy, których znaczenie diagnostyczne nie zostało udowodnione?

Osobiście gmerając w dokumentacjach odnoszę wrażenie, że nowe badania zamiast poprawiać skuteczność testowania i przybliżać nas do eliminacji błędów tej metody, to podtrzymują stanowisko o jej bezużyteczności.

To porażające.

Poszukiwania idealnego rozwiązania nadal trwają.

 

Na chwilę obecną solidny wywiad, edukacja opiekuna psa i wprowadzenie diety rotacyjnej to najpewniejszy i najskuteczniejszy sposób na radzenie sobie z alergią i nietolerancjami.

Skup się na jakości pożywienia.

Spójrz szerzej na organizm psa, jak na działający ekosystem.

Notuj i analizuj!

Eliminuj przyczyny!

Mam nadzieję, że kiedyś pojawią się testy, które nie będą obciążone tyloma wadami i ułatwią opiekę nad nadwrażliwym psem, jednak na chwilę obecną nadal musisz polegać na sobie i swoich obserwacjach.

1)  Choroby alergiczne psów – Pascal Prelaud

2) Wprowadzenie do ogólnej i klinicznej immunologii weterynaryjnej – Jerzy Wiśniewski, Andrzej Krzysztof Siwicki, Marzena Wiśniewska

3) Cunningham’s Textbook of Veterinary Physiology – autorzy, wielu.

4) Treatment of Canine atopic dermatitis: 2015 updated guidelines from the International Committee on Allergic Diseases of Animals ( ICADA)

5) Testing for IgG4 against foods is not recommended as a diagnostic tool: EAACI Task Force Report. 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18489614

6) Specific Immunoglobulin (Ig) G Reference Intervals for Common Food, Insect, and Mold Allergens. 

https://www.semanticscholar.org/paper/Specific-Immunoglobulin-%28Ig%29-G-Reference-Intervals-Martins-Bandhauer/f44bf71a9b350d71f04d9d6473505f75dbf6f11a

7) Dietary advice based on food-specific IgG results

https://www.researchgate.net/publication/235276720_Dietary_advice_based_on_food-specific_IgG_results

8) O czułości i swoistości

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czu%C5%82o%C5%9B%C4%87_i_swoisto%C5%9B%C4%87

9) Znaczenie diagnostyki alergii i nietolerancji pokarmowych w oparciu o wyniki swoistych dla pokarmów immunoglobulin klasy IgG. Stanowisko Europejskiej Akademii Alergologii i
Immunologii Klinicznej – Kucharczyk A, Korzebska-Gawryluk R.

POBIERZ DARMOWY EBOOK

POKONAJ HOT SPOT NATURALNIE

Testy alergiczne u psa – hit czy kit?

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o
Przewiń do góry